Skierowanie z dopiskiem „na cito” w polskiej medycynie znaczy tyle, co „pilnie”. W Poznaniu znaczy też coś jeszcze: „proszę przyjść za dziewięć lat”.
52-letnia mieszkanka Piły potrzebuje rekonstrukcji palców ręki. Do urazu doszło w sierpniu 2025 roku, kiedy doznała otwartego złamania lewej ręki. Skierowanie, które dostała, miało tryb pilny. Termin zabiegu w Ortopedyczno-Rehabilitacyjnym Szpitalu Klinicznym imienia Wiktora Degi w Poznaniu wyznaczono jednak na 1 października 2035 roku.
Pacjentka zajmuje na liście miejsce 3214. Wszystkich oczekujących jest 6738.
Sama kobieta podsumowała sytuację zdaniem, które trudno przebić jakimkolwiek komentarzem: „Za 9 lat operacja nie będzie mi już potrzebna”. Trudno się z tym nie zgodzić. Przez dziewięć lat każdy zdąży się przyzwyczaić do niesprawnej ręki, więc zabieg po terminie stanie się raczej ciekawostką niż pomocą.
Redakcja dziennika, która opisała sprawę, zadała pytania szpitalowi oraz Wojewódzkiemu Oddziałowi NFZ. Według jej relacji żadna z tych instytucji nie udzieliła odpowiedzi. Nie wiemy więc, skąd taki termin, i nie będziemy zgadywać. Wiemy tylko, co widać na kartce.
To strasznie ciekawe jak wiele znaczeń może mieć słowo "pilne".
Źródło: