Wyobraźmy sobie wójta, który chce kupić mundury dla młodzieżowej drużyny pożarniczej. Pomysł prosty, cel szlachetny. Zostaje tylko jedno pytanie: w którym województwie leży gmina? Bo od odpowiedzi zależy, czy będzie bohaterem, czy podejrzanym.
Z analizy dr. Dariusza P. Kały, opublikowanej na prawo.pl na początku października 2026 roku, wynika, że regionalne izby obrachunkowe mówią w tej sprawie różnymi głosami. Bydgoszcz stwierdziła wprost, że gmina może finansować umundurowanie i sprzęt szkoleniowy. Łódź dopuściła mundury, defibrylatory i fantomy do ćwiczeń, odsyłając dodatkowo do stanowiska MSWiA. Rzeszów jest ostrożniejsza i patrzy na celowość wydatków, wymagając oceny ich proporcjonalności i uzasadnienia.
Po drugiej stronie stoi Gdańsk. Zgodził się wyłącznie na ubezpieczenie członków drużyn, a możliwość płacenia za mundury zanegował, argumentując, że działalność młodzieżowych drużyn ma charakter przygotowawczy i wspierający. Kielce wskazały na kryteria podobne do gdańskich, choć bez tak pogłębionej analizy.
Jedyny wydatek, co do którego nie ma żadnych wątpliwości, to ubezpieczenie członków i opiekunów. Wynika ono wprost z art. 10 ustawy o ochotniczych strażach pożarnych i jest obowiązkowe.
Młody druh może więc być w pełni ubezpieczony, a w świetle części izb niekoniecznie ubrany. Ten sam mundur, ta sama ustawa, a legalność zależy od tego, w którym województwie leży gmina.
Gdyby ogień wybuchał zgodnie z wykładnią, strażacy czekaliby na opinię izby. Niestety pożary o to nie pytają.
Źródło: