Wyobraźmy sobie parę: ona z Polski, on ze Słowacji. Mieszkają w Cieszynie albo w Zwardoniu, granicę przekraczają częściej niż niektórzy warszawiacy Wisłę, i postanawiają się pobrać w Polsce. Do urzędu stanu cywilnego…
Otaczające nas, codzienne absurdy