W 2012 roku zapadł wyrok eksmisyjny wobec zadłużonych najemców, którzy według Infor.pl od około 15 lat nie płacą czynszu. Wyrok jednak nie został wykonany, bo jego wykonanie wstrzymano do czasu, aż gmina zapewni lokal socjalny. Gmina Toruń lokalu przez lata nie zapewniła.
Skoro nie ma lokalu, ktoś musi płacić. Poprzedni właściciel mieszkania zawarł z gminą ugodę: łącznie 12 000 zł za okres od lipca 2014 do sierpnia 2017. Kolejny właściciel uznał, że 577 zł miesięcznie to za mało. Miasto nie chciało zapłacić 1500 zł, więc sprawa trafiła do sądu.
Biegły ocenił, że mieszkanie można wynająć za 1700–1800 zł miesięcznie. Sąd Rejonowy w Toruniu zasądził od gminy 67 146 zł z odsetkami oraz 6651,34 zł zwrotu kosztów procesu.
Wychodzi na to, że gmina przez lata wolała płacić odszkodowania, niż rozwiązać sprawę lokalem, którego od niej wymagano. Z tekstu nie wynika, dlaczego go nie zapewniła, więc nie będziemy zgadywać. Wiadomo za to, że właściciel stracił mieszkanie dla własnego użytku na kilkanaście lat, najemcy nadal mają dach nad głową bez opłat, a rachunek wystawiono podatnikom.
Źródło nie podaje, czy wyrok jest prawomocny; mówi tylko o orzeczeniu sądu rejonowego i o odsetkach od kosztów liczonych od uprawomocnienia. Absurd jest za to prawomocny w sensie praktycznym: wyrok eksmisyjny istnieje od 2012 roku i nadal czeka na wykonanie.
Źródło: