Pewien ojciec złożył w ZUS wniosek o 800 plus na syna. Napisał, że chłopiec mieszka z nim, że to on ponosi koszty jego utrzymania, a w sądzie toczy się sprawa o ustalenie miejsca zamieszkania dziecka przy nim.
ZUS odmówił. Argument? Wyrok rozwodowy z 2017 roku, który ustalił, że dziecko mieszka z matką. Organ uznał, że ten wyrok go wiąże. Prezes ZUS podtrzymał odmowę w postępowaniu odwoławczym.
Rzecz w tym, że według relacji prawo.pl matka, która dotąd pobierała świadczenie, sama potwierdziła, że syn mieszka u ojca, i zwróciła otrzymane kwoty. Mimo to ZUS poinformował ją, że wypłaty będą nadal kierowane do niej.
Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie, który wyrokiem z 17 września 2026 r. uchylił obie decyzje ZUS. Sąd wyjaśnił, że wskazanie przez sąd miejsca pobytu dziecka przy jednym z rodziców oznacza tylko, że przy nim małoletni ma główne centrum życiowe. Decydujące jest faktyczne sprawowanie opieki. Jeśli opiekują się oboje, świadczenie przysługuje temu, kto złożył wniosek pierwszy. Zachowanie ZUS sąd określił jako „całkowicie niezrozumiałe" i sprzeczne z ustawą.
Czyli instytucja miała przed sobą ojca, matkę i dziecko, które wszyscy opisywali tak samo. Jedyny, kto widział to inaczej, był papier z 2017 roku. Źródło nie podaje, czy wyrok jest prawomocny.
Źródło: