Skip to content

Absurd.PL

Otaczające nas, codzienne absurdy

Menu
  • Polityka
  • Społeczne
  • Media
  • Religia
  • Rozrywka
  • Zdrowie
  • Historia
Menu
Urzędnik kwalifikujący pisma jako donosy lub skargi

Zabytek niszczał latami, bo urzędnik uznał zgłoszenie za „donos”, a nie skargę

Posted on 2026-07-15

Przez pięć lat do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Olsztynie wpłynęło 71 zgłoszeń o złym stanie zabytków nieruchomych – budynków mieszkalnych, cmentarzy, kościołów, dawnych spichlerzy, a nawet wieży wodociągowej, węzła kolejowego i drewnianego dworu. Najnowsza kontrola Najwyższej Izby Kontroli pokazuje, jak urząd sobie z nimi radził – i dlaczego wcale nie musiał się spieszyć.

Kodeks postępowania administracyjnego jest w tej sprawie jasny: na skargę lub wniosek urząd ma obowiązek odpowiedzieć i podjąć działania w ciągu miesiąca. Problem w tym, że przepisy nie regulują w ogóle, w jakim terminie trzeba odpowiedzieć na „sygnał” albo „donos” – bo formalnie takie kategorie pism nie istnieją. A jednak to właśnie tak klasyfikowano większość napływających zgłoszeń w Olsztynie.

Efekt: średni czas podjęcia jakichkolwiek działań wynosił 36 dni, czyli i tak dłużej niż ustawowy termin na skargę. W trzynastu przypadkach urząd zareagował dopiero po 102-1452 dniach – to blisko cztery lata milczenia w sprawie niszczejącego zabytku. W dwóch kolejnych nie zareagował wcale przez 158 i 413 dni. Zastępca wojewódzkiego konserwatora zabytków tłumaczył kontrolerom, że część sygnałów to po prostu „złośliwe donosy sąsiedzkie” albo „błędne wyobrażenia turystów odwiedzających Warmię i Mazury” – i jako takie nie wymagały formalnego trybu.

NIK przypomina urzędnikom coś, co powinno być oczywiste: o tym, czy pismo jest skargą albo wnioskiem, decyduje jego treść, a nie forma zewnętrzna ani etykieta, jaką nada mu odbiorca. Izba zaznacza też, że ryzyko podobnej praktyki – segregowania zgłoszeń na te „z obowiązkiem odpowiedzi” i te „bez” – może dotyczyć nie tylko Olsztyna, ale innych wojewódzkich urzędów ochrony zabytków w całej Polsce.

Krótko mówiąc: żeby uniknąć obowiązku odpowiedzi w terminie, wystarczy nazwać pismo obywatela inaczej, niż nazywa je ustawa. Zabytek może się w tym czasie rozsypać – ale przynajmniej papierologia się zgadza.

Żródło: https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/informacje-o-zlym-stanie-zabytku-to-skargi-czy-donosy.html

Udostępnij:

Ostatnie wpisy

  • Zabytek niszczał latami, bo urzędnik uznał zgłoszenie za „donos”, a nie skargę
  • Fiskus każe płacić podatek od zbiórek na leczenie
  • Lepiej ukraść niż oszukać
  • Jeden polski urząd chce ściągnąć karę od Gazpromu, drugi mu tego zabrania
  • Inspektor pracy zamieni ci B2B na etat, ale ZUS i tak upomni się o pięć lat wstecz

Tagi

armia biurokracja biznes covid ekologia energia europa grzech historia KO kobiety KPO leki lgbt muzyka pieniądze pis PJM PO policja polska post powódź poznań PRL putin samorząd szkoła Trump tvp ubezpieczenie ukraina USA wakacje wf wojna zdrowie świat

©2026 Absurd.PL | Design: Newspaperly WordPress Theme