W szkole uczą, że prawo ma hierarchię. Na górze Konstytucja, niżej ustawy, jeszcze niżej rozporządzenia, na końcu akty niższego rzędu. Wszystko układa się w piramidę, w której to, co wyższe, przeważa nad tym, co niższe.
W praktyce polskiej pomocy społecznej piramida bywa odwrócona.
Ustawa o pomocy społecznej wprost pozwala organizacjom pozarządowym prowadzić mieszkania treningowe i wspomagane samodzielnie – bez zlecenia samorządu, na własną odpowiedzialność. To uprawnienie ustawowe, nie łaska. Mieszkania wspomagane trafiają do osób z niepełnosprawnościami, osób w kryzysie bezdomności, wychowanków pieczy zastępczej wchodzących w dorosłość. Fundacje i stowarzyszenia prowadzą je od lat, często lepiej i taniej niż instytucje publiczne.
I tu zaczyna się problem. Jak opisuje na łamach prawo.pl adwokat Ada Monika Chudzik, w części konkursów o środki z Europejskiego Funduszu Społecznego Plus organizacje są z finansowania po prostu wykluczane. Nie dlatego, że zabrania tego ustawa – bo ta wyraźnie pozwala. Nie dlatego, że zabraniają tego wytyczne – bo one też nie. Wyłącznie dlatego, że taką interpretację przyjęto w dokumentacji konkursowej.
Warto się przy tym zatrzymać. Dokumentacja naboru to nie jest akt prawny. Nikt jej nie uchwala, nie podpisuje prezydent, nie ogłasza się jej w Dzienniku Ustaw, nie ma numeru ani daty wejścia w życie. Jest to zestaw plików PDF przygotowany przez instytucję rozdzielającą pieniądze. I ten zestaw plików skutecznie znosi uprawnienie zapisane w ustawie.
Autorka dodaje jeszcze jedną obserwację, może najbardziej gorzką. Procedowana właśnie nowelizacja ustawy o pomocy społecznej tej bariery automatycznie nie usunie. Bo bariery nie ma w ustawie. Ustawa jest w porządku – była w porządku od początku.
Można więc znowelizować przepisy, i pewnie zostaną znowelizowane. Tylko że problem znajduje się o jedno piętro niżej, tam, gdzie nikt nie prowadzi vacatio legis, i gdzie zmiana zdania wymaga wyłącznie zapisania nowego pliku. Ustawa mówi organizacjom: możecie. Regulamin naboru odpowiada: ale nie za nasze pieniądze.