Skip to content

Absurd.PL

Otaczające nas, codzienne absurdy

Menu
  • Polityka
  • Społeczne
  • Media
  • Religia
  • Rozrywka
  • Zdrowie
  • Historia
Menu
Urzędnik wskazujący kalendarz z terminem i karą za jego przekroczenie

Dzień spóźnienia, 191 tysięcy złotych żądania

Posted on 2026-07-20

Jednodniowe spóźnienie mogło kosztować kobietę ponad 191 tysięcy złotych podatku. W 2020 roku odziedziczyła po ojcu majątek wart przeszło 2,7 mln zł. Jako najbliższa rodzina mogła skorzystać z całkowitego zwolnienia z podatku od spadków i darowizn – pod warunkiem zgłoszenia tego faktu na formularzu SD-Z2 w ciągu sześciu miesięcy. Termin upływał 24 listopada 2020 roku. Ona złożyła dokument dzień później.

Fiskus nie miał wątpliwości: spóźnienie oznacza utratę prawa do zwolnienia. Wszczął postępowanie podatkowe – ale zrobił to dopiero w marcu 2023 roku, ponad dwa lata po tym, jak dowiedział się o sprawie. Decyzję ustalającą podatek w wysokości 191 453 zł wydał kolejny rok później, w lutym 2024 roku. Argumentował przy tym, że złożenie zgłoszenia po terminie uruchamia pięcioletni termin na wydanie decyzji, który miał upłynąć dopiero z końcem 2025 roku.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie początkowo przyznał rację skarbówce. Kobieta się jednak nie poddała i złożyła skargę kasacyjną, argumentując, że urząd już w listopadzie 2020 roku dysponował wszystkimi informacjami o spadku i jego wartości – a to oznacza, że obowiązywał krótszy, trzyletni termin na ustalenie podatku. Ten upływał z końcem 2023 roku.

Naczelny Sąd Administracyjny przyznał jej rację. Skoro decyzja zapadła w lutym 2024 roku, czyli już po wygaśnięciu prawa fiskusa do ustalenia zobowiązania podatkowego, nie mogła wywołać żadnych skutków prawnych. Kobieta nie musi płacić ani złotówki z żądanych 191 453 zł.

Cała sprawa sprowadza się do jednej, dość wymownej asymetrii: jednodniowe spóźnienie obywatela urząd uznaje za nieodwracalne i bezdyskusyjne. Własne, ponad dwuletnie zwlekanie z wszczęciem postępowania oraz roczne z wydaniem decyzji – już niekoniecznie. Tym razem to właśnie opieszałość skarbówki, a nie jej dobra wola, uratowała podatniczkę przed rachunkiem, jaki wielu Polaków musiałoby spłacać latami.

Źródło: https://www.money.pl/gospodarka/spoznila-sie-o-dzien-fiskus-chcial-191-tys-zl-jest-wyrok-nsa-7302491112012096a.html

Udostępnij:

Ostatnie wpisy

  • Toaleta w szczerym polu za 165 tysięcy złotych
  • Dzień spóźnienia, 191 tysięcy złotych żądania
  • Ruina zbyt cenna, żeby ją wyburzyć, i zbyt zniszczona, żeby ją uratować
  • Radny stracił mandat za jeden zamiast dwóch egzemplarzy oświadczenia
  • Kara za własną studnię

Tagi

armia biurokracja biznes covid ekologia energia europa grzech historia KO kobiety KPO leki lgbt muzyka pieniądze pis PJM PO policja polska post powódź poznań PRL putin samorząd szkoła Trump tvp ubezpieczenie ukraina USA wakacje wf wojna zdrowie świat

©2026 Absurd.PL | Design: Newspaperly WordPress Theme