Skip to content

Absurd.PL

Otaczające nas, codzienne absurdy

Menu
  • Polityka
  • Społeczne
  • Media
  • Religia
  • Rozrywka
  • Zdrowie
  • Historia
Menu
Urzędnik przeglądający na komputerze wpłaty darowizn kwalifikujący te bez danych darczyńcy jako pozycje do opodatkowania.

Fiskus każe płacić podatek od zbiórek na leczenie

Posted on 2026-07-13

Rodzice siedmioletniego chłopca z czterokończynowym porażeniem mózgowym zorganizowali internetową zbiórkę na terapię. Setki ludzi wpłaciło pieniądze – część podpisana imieniem i nazwiskiem, część tylko nickiem, inicjałami albo w ogóle anonimowo. Skarbówka wydała w tej sprawie interpretację: od pieniędzy wpłaconych przez osoby, których nie da się zidentyfikować, trzeba zapłacić PIT. Obowiązek spada na rodziców dziecka.

To nie odosobniony przypadek. Podobne interpretacje zapadły w sprawie kobiety przewlekle chorej zbierającej na terapię, mężczyzny z niepełnosprawnością zbierającego na leczenie oraz wdowy wspieranej po nagłej śmierci męża. Za każdym razem fiskus stosuje tę samą logikę: żeby wpłata mogła być darowizną – a więc skorzystać ze zwolnienia z podatku od spadków i darowizn – darczyńca musi być możliwy do zidentyfikowania przynajmniej z imienia i nazwiska. Jeśli internauta podpisał się pseudonimem albo w ogóle się nie podpisał, formalnie nie jest to darowizna, tylko „przychód z innych źródeł”. A od takiego przychodu należy się PIT: 12, a przy wyższych dochodach nawet 32 procent.

Teoretycznym wyjściem jest roczna kwota wolna od podatku – 30 tysięcy złotych. Przy kosztownym leczeniu czy operacji za granicą to jednak próg trywialnie łatwy do przekroczenia, a nadwyżkę i tak trzeba doliczyć do innych dochodów rozliczanych według skali. Można też zbierać pieniądze za pośrednictwem fundacji, która nie płaci PIT ani CIT od realizacji celów statutowych – tyle że fundacje zwykle potrącają własną prowizję, więc chory i tak dostaje mniej, niż wpłacili ludzie.

Efekt: rodzina ratująca zdrowie dziecka musi między wizytami u lekarza znaleźć czas na rozliczenie skomplikowanej sprawy podatkowej, bo internauci, którzy chcieli po prostu pomóc, nie zostawili po sobie kompletu danych osobowych do skarbowego formularza. Czy to kolejny element wsparcia dla chorujących, którzy nie moga liczyć na NFZ?

Źródło: https://www.rp.pl/podatki/art44536881-fiskus-chce-pit-od-zbierajacych-na-leczenie-bo-anonimowe-wplaty-to-nie-darowizny

Udostępnij:

Ostatnie wpisy

  • Ministerstwo Przemysłu kosztowało 28 milionów złotych za 508 dni
  • Lotnisko za 100 mln, z którego nigdy nie odleciał żaden pasażer
  • Ocena to RODO – nieżyciowe przepisy + uparty student = absurdalne koszty
  • Sejmik zakazał kominków, NSA: zakaz był bezprawny
  • Gminy nie zapłacą kar za opóźnienia w wydawaniu wuzetek

Tagi

armia biurokracja biznes covid cudzoziemcy ekologia energia europa gospodarka grzech historia KO kobiety KPO leki lgbt małżeństwo muzyka pieniądze pis PJM PO policja polska post powódź poznań PRL putin rodzina RPO samorząd szkoła transport Trump tvp ubezpieczenie ukraina USA wakacje wf wojna zdrowie świat

©2026 Absurd.PL | Design: Newspaperly WordPress Theme